Close

Przede wszystkim ciężka praca – Patryk Radoń przed pierwszą obroną pasa HFO

Przede wszystkim ciężka praca – Patryk Radoń przed pierwszą obroną pasa HFO

Mistrz HFO dywizji lekkiej, Patryk Radoń (8-1, 1 KO) 7 maja stanie do pierwszej obrony swojego trofeum. Podczas gali HFO 12 w Ostrołęce dojdzie do rewanżu z Mateuszem Białasem (11-4, 3 KO) z KO Gym Wrocław. Dla pochodzącego z Bełchatowa reprezentanta ŁKS Boks Łódź poprzedni rok obfitował w sukcesy i porażki, czego efektem było drugie miejsce w rankingu najlepszych zawodowych kickboxerów w 2021 roku według serwisu madfight.pl.

Pierwszy pojedynek miał miejsce w finale turnieju dywizji lekkiej podczas jubileuszowej gali HFO 10: Solpark II. Radoń pokonał przez decyzję sędziów po trzech rundach Białasa, czym zapewnił sobie pierwszy, historyczny tytuł czempiona HFO Kickboxing. Oto jak wspomina tamten pojedynek i całe wydarzenie mieszkający w Łodzi fighter:

– To była trudna walka. Obaj mieliśmy już kilka rund za sobą. Mateusz zaskoczył mnie swoją fizycznością. Był naprawdę bardzo silny, jednak ku mojemu zaskoczeniu nie przekładało się to na siłę ciosów i kopnięć. Nie przypominam sobie, bym był ciężko porozbijany po finale turnieju na gali HFO 10: Solpark II. Pamiętam, że sam wychodziłem do turnieju z rozbitym śródstopiem, które ograniczyło mi korzystanie z lewej nogi. Podczas rozgrzewki dodatkowo naruszyłem stopę, która bolała mnie podczas całej gali. Szczerze? Nie mogłem nawet normalnie stać. Podczas walki ból był tak dokuczliwy, że zamiast na palcach, czy na śródstopiu to stawałem na pięcie. Wracając jednak do Mateusza, to muszę go jeszcze pochwalić, gdyż złapał mnie wysokim kopnięciem na odchyleniu. – tak wspomniał pierwszy pojedynek z Wrocławianinem panujący mistrz dywizji lekkiej HFO.

Bycie mistrzem to nie tylko przywileje, ale również obowiązki. Patryk mimo statusu mistrzowskiego w organizacji wie, że ciężka praca nie kończy się na sali treningowej. Mistrzem jest się nie tylko w ringu, ale i poza nim. Dla Patryka Radonia to wyzwanie, dzięki któremu ma nadzieję na zapisanie się złotymi zgłoskami w historii kickboxingu w Polsce:

– Jestem obecnie mistrzem HFO i według mnie to najlepsza organizacja zawodowego kickboxingu w Polsce. Bardzie się cieszę, że jestem twarzą tej kategorii wagowej oraz samej organizacji. Wydaje mi się jednak, że za mało jeszcze eksponuję swoją karierę. Czuję, że powinienem bardziej popracować nad wizerunkiem i rozpoznawalnością. Bycie zawodowym sportowcem to przede wszystkim treningi, ale ciężka praca nie kończy się tylko na sali. Jest też mnóstwo roboty poza nią. Wystarczy spojrzeć ile pracy w różnego rodzaju mediach wykonują fighterzy, którzy walczą w KSW i innych organizacjach. Przez pandemię moja kariera kickboxerska nieco przygasła. Jestem na dobrej drodze, żeby ją rozwijać. Jeżdżę do Rafała Petertila, z którym nakreśliliśmy plany co do dalszego rozwoju. Bardzo dziękuję trenerowi, że znów zaszczepił we mnie pasję do kickboxingu. – powiedział Patryk.

Wielki rewanż o wielką stawkę. Tak można zaanonsować nadchodzącą walkę pomiędzy Patrykiem Radoniem, a Mateuszem Białasem. Oczekiwania podopiecznego Dariusza Jawornika z ŁKS Boks Łódź, są tożsame z oczekiwaniami kibiców, z niecierpliwością odliczających dni do HFO 12:

– Spodziewajcie się po mnie mocnej walki. Mamy prawie trzy miesiące do gali, znam rywala, znam miejsce i mogę wszystko profesjonalnie zaplanować jeśli chodzi o przygotowania. Najważniejsze, to wyjść bez kontuzji i z pozytywnym nastawieniem. Będę kompletnie innym zawodnikiem, niż do tej pory. Chcę być mistrzem jak najdłużej. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by pas pozostał na moich biodrach. Wiem, że Mateusz zrobi wszystko, by mi go odebrać. Ma tyle samo czasu na przygotowania. Jak powiedział Łukasz Pławecki: jeśli podobała wam się walka w Kleszczowie, to pomyślcie co to będzie za bój w Ostrołęce. Epicki! – skwitował Radoń.

W listopadzie zeszłego roku pochodzący z Bełchatowa kickboxer rzucił wyzwanie byłemu mistrzowi Enfusion, Mohammedowi Boutassie. Pojedynek na gali w Abu Zabi zakończył się porażką przez nokaut zawodnika ŁKS Boks Łódź. Jednocześnie był to kubeł zimnej wody wylany na głowę Patryka, który wyrwał go z życia przeszłością i zmotywował do jeszcze cięższej pracy:

– Pozostaję w kontakcie z organizacją Enfusion. Edvin van Os wciąż mnie zapewnia, że ma dla mnie miejsce w turnieju w Tajlandii. Nie ma dla niego znaczenia porażka z Mohammedem Boutassą na gali w Abu Dhabi. Zamierzam ciężko pracować, bo porażka z Marokańczykiem była dla mnie kubłem zimnej wody. Wyciągnęła mnie ze sportowego marazmu, z życia przeszłością i formą z Holandii. Wiem już teraz, że nic nie zastąpi ciężkiej pracy, nie ważne jak dobry byłeś kiedyś, to nie możesz spocząć na laurach. U trenera Petertila jest wielu doskonałych kickboxerów: Michał Ronkiewicz i Maksymilian Bratkowicz. Mam warunki, muszę tylko ciężko pracować. – powiedział zmotywowany mistrz.

Gala HFO 12: Ostrołęka jest zaplanowana na 7 maja w hali im. Arkadiusza Gołasia przy ulicy Traugutta 1 w Ostrołęce. Bilety dostępne w serwisie ebilet.pl. Transmisję z wydarzenia przeprowadzi telewizja TVP Sport.

Pojedynek o pas mistrza dywizji lekkiej:
70 kg: Patryk Radoń (ŁKS Boks Łódź) vs Mateusz Białas (KO Gym Wrocław)

Turniej o pas mistrza dywizji średniej:
85 kg: Karol Łasiewicki (Ostrołęka Fight Academy) vs TBA
85 kg: Przemysław Walków (Fighter Wrocław) vs TBA

Pozostałe walki:
77 kg: Emil Chorążewicz (Knockout Bielany) vs TBA
70 kg: Maciej Tercjak (Hunter Kickboxing Łomża) vs TBA
70 kg : Aleksy Zienkiewicz (Ostrołęka Fight Academy) vs TBA
95 kg: Mariusz Piersa (Ostrołęka Fight Academy) vs TBA
65 kg: Wiktor Dmochowski (Ostrołęka Fight Academy) vs TBA
77 kg: Piotr Trześniewski (Kuźnia Mistrzów Wyszków) vs TBA
77 kg: Rafał Modzel (Ostrołęka Fight Academy) vs TBA
65 kg: Marcin Majewski (Academia Gorila Ostrów Mazowiecka) vs TBA